Chwytaj dzień ;)
18:23:06 czwartek, 15 stycznia 2009
każdy dzień jest cudny, każdy jedyny, niepowtarzalny,
naucz się widzieć piękno w nim, a życie będzie lepsze,
gdy budzi się dzień, Ty razem z nim rozpoczynaj coś na nowo,
spójrz przed siebie ... widzisz jak wiele można dostrzec pięknych chwil ... jest ich coraz więcej,
każda z nich uśmiecha się do Ciebie,
delikatnie muskając każdy skrawek Twego wnętrza, a ono......
.....staje się radosne coraz mniej w nim mrocznych cieni,
gdy dzień bierze Cię za rękę, nie opieraj się mu,
niech prowadzi Cię Twoją drogą ...
...drogą, którą sam odnajdujesz...
...odnajdujesz każdego dnia ....
CHwytaj dzień ;)
17:46:25 czwartek, 15 stycznia 2009
każdy dzień jest cudny, każdy jedyny, niepowtarzalny,
naucz się widzieć piękno w nim, a życie będzie lepsze,
gdy budzi się dzień, Ty razem z nim rozpoczynaj coś na nowo,
spójrz przed siebie ... widzisz jak wiele można dostrzec pięknych chwil ... jest ich coraz więcej,
każda z nich uśmiecha się do Ciebie,
delikatnie muskając każdy skrawek Twego wnętrza, a ono......
.....staje się radosne coraz mniej w nim mrocznych cieni,
gdy dzień bierze Cię za rękę, nie opieraj się mu,
niech prowadzi Cię Twoją drogą ...
...drogą, którą sam odnajdujesz...
...odnajdujesz każdego dnia ....
BO W ŻYCIU PIĘKNE SĄ TYLKO CHWILE...
10:23:58 sobota, 29 listopada 2008
Kapać jak ze świecy kroplą być
Znaczyć każdy dzień
W ciemną chmurę palce wbić
I uformować słońcu dźwięk
Z zimna dobyć ciepły głos
Zrozumieć małych kwiatów cień
Z zakamarków życia wziąć
To co chcę
Dziś wiem
życie cudem jest
Co chcę
Mogę z niego mieć
Jak dźwięk
Słyszę jego głos
Co dzień
Pragnę bardziej go /Pragnę więcej/
Po lekkich śladach bosych stóp
Czasem się lawina śle
A wielki grzmot i błysk czarnych chmur
Z ziemią też spotkania chce
I mały motyl wie gdzie jego brzeg
Natura już ubiera cię
A krawcy świata zły szyją strój
Nie daj się już ;)
Pamiętajcie, że jeśli
NIE MACIE PO CO ŻYĆ, ŻYJCIE INNYM NA ZŁOŚĆ
11:59:33 środa, 20 sierpnia 2008
Kawałek życia został Ci włożony w ręce.
Twojego własnego życia.
Twoje umykające istnienie
każdego dnia dawane jest ci od nowa.
Czy naprawdę chętnie przeżywasz dzisiejszy dzień?
Czy go rozpoczynasz z ochotą?
Czy przyjmujesz niczym ołowiany ciężar,
który cię przygniata?
Nikt z ludzi nie potrafi tego zmienić, jedynie ty sam.
Nie ma bowiem na świecie nikogo, kto
mógłby ten dzień przeżyć za ciebie.
Przyjmij ten podarunek, a nie zapomnij,
że każdy dzień dany ci jest jak wieczność.
Abyś był szczęśliwy
I kręcimy się w kółko
bo życie
jak karuzela
I śmiejemy się łzami
jakby nie dało się
inaczej
I wędrujemy ulicami
pomiędzy widmowymi blokami
samotni
I kochamy cierpieniem
przecież czymże jest
radość
I zapominamy bez sensu
twarze tych ludzi
duchowych przyjaciół
I latamy po ziemi
motyle bez skrzydeł
nie potrafimy
I marzymy nadzieją
o skrzydłach anioła
nie wierząc w niego
I zdobywamy szczyty
nie znając dolin
najpiękniejszych
I żyjemy tak zawsze
wszyscy razem
a jak nigdy osobno
ALE WARTO ;)
12:27:44 sobota, 31 maja 2008
Żeby docenić wartość jednego roku,
zapytaj studenta, który oblał
końcowe egzaminy .
Żeby docenić wartość miesiąca,
spytaj matkę, której dziecko
przyszło na świat za wcześnie .
Żeby docenić wartość godziny,
zapytaj zakochanych czekających na
to, żeby się zobaczyć .
Żeby docenić wartość minuty,
zapytaj kogoś, kto przegapił
autobus lub samolot .
Żeby docenić wartość sekundy,
zapytaj kogoś, kto przeżył wypadek .
Żeby docenić wartość setnej
sekundy, zapytaj sportowca, który
na olimpiadzie zdobył srebrny
medal .
Czas na nikogo nie czeka. Łap
każdy moment, który ci został, bo
jest wartościowy. Dziel go z przyjaciólmi - będzie
jeszcze więcej wart .
Nadzieja to płomień, który chce płonać nawet, jeśli jest zagasznony ...
11:32:53 sobota, 26 kwietnia 2008
Po piaszczystej drodze szła niziutka staruszka.
Chociaż była już bardzo stara, to jednak szła tanecznym krokiem,
a uśmiech na jej twarzy był tak promienny, jak uśmiech młodej,
szczęśliwej dziewczyny. Nagle dostrzegła przed sobą jakąś postać.
Na drodze ktoś siedział, ale był tak skulony, że prawie zlewał się z piaskiem.
Staruszka zatrzymała się, nachyliła nad niemal bezcielesną istotą i zapytała:
"Kim jesteś?" Ciężkie powieki z trudem odsłoniły zmęczone oczy,
a blade wargi wyszeptały: "Ja? ... Nazywają mnie smutkiem"
"Ach! Smutek!", zawołała staruszka z taką radością, jakby spotkała dobrego znajomego.
"Znasz mnie?", zapytał smutek niedowierzająco.
"Oczywiście, przecież nie jeden raz towarzyszyłeś mi w mojej wędrówce.
"Tak sądzisz ..., zdziwił się smutek, "to dlaczego nie uciekasz przede mną.
Nie boisz się?" "A dlaczego miałabym przed Tobą uciekać, mój miły?
Przecież dobrze wiesz, że potrafisz dogonić każdego, kto przed Tobą ucieka.
Ale powiedz mi, proszę, dlaczego jesteś taki markotny?" "Ja ... jestem smutny."
odpowiedział smutek łamiącym się głosem.
Staruszka usiadła obok niego. "Smutny jesteś ...",
powiedziała i ze zrozumieniem pokiwała głową. "A co Cię tak bardzo zasmuciło?"
Smutek westchnął głęboko.
Czy rzeczywiście spotkał kogoś, kto będzie chciał go wysłuchać?
Ileż razy już o tym marzył. "Ach, ... wiesz ...", zaczął powoli i z namysłem,
"najgorsze jest to, że nikt mnie nie lubi.
Jestem stworzony po to, by spotykać się z ludźmi
i towarzyszyć im przez pewien czas.
Ale gdy tylko do nich przyjdę, oni wzdrygają się z obrzydzeniem.
Boją się mnie jak morowej zarazy." I znowu westchnął.
"Wiesz ..., ludzie wynaleźli tyle sposobów, żeby mnie odpędzić.
Mówią: tralalala, życie jest wesołe, trzeba się śmiać.
A ich fałszywy śmiech jest przyczyną wrzodów żołądka i duszności.
Mówią: co nie zabije, to wzmocni. I dostają zawału.
Mówią: trzeba tylko umieć się rozerwać.
I rozrywają to, co nigdy nie powinno być rozerwane.
Mówią: tylko słabi płaczą. I zalewają się potokami łez.
Albo odurzają się alkoholem i narkotykami, byle by tylko nie czuć mojej obecności."
"Masz rację,", potwierdziła staruszka, "ja też często widuję takich ludzi."
Smutek jeszcze bardziej się skurczył. "Przecież ja tylko chcę pomóc każdemu człowiekowi.
Wtedy gdy jestem przy nim, może spotkać się sam ze sobą.
Ja jedynie pomagam zbudować gniazdko, w którym może leczyć swoje rany.
Smutny człowiek jest tak bardzo wrażliwy.
Niejedno jego cierpienie podobne jest do źle zagojonej rany,
która co pewien czas się otwiera. A jak to boli!
Przecież wiesz, że dopiero wtedy, gdy człowiek pogodzi się ze smutkiem
i wypłacze wszystkie wstrzymywane łzy, może naprawdę wyleczyć swoje rany.
Ale ludzie nie chcą, żebym im pomagał.
Wolą zasłaniać swoje blizny fałszywym uśmiechem.
Albo zakładać gruby pancerz zgorzknienia." Smutek zamilkł.
Po jego smutnej twarzy popłynęły łzy: najpierw pojedyncze,
potem zaczęło ich przybywać, aż wreszcie zaniósł się nieutulonym płaczem.
Staruszka serdecznie go objęła i przytuliła do siebie.
"Płacz, płacz smutku.", wyszeptała czule.
"Musisz teraz odpocząć, żeby potem znowu nabrać sił.
Ale nie powinieneś już dalej wędrować sam.
Będę Ci zawsze towarzyszyć, a w moim towarzystwie zniechęcenie już nigdy Cię nie pokona."
Smutek nagle przestał płakać.
Wyprostował się i ze zdumieniem spojrzał na swoją nową towarzyszkę:
"Ale ... ale kim Ty właściwie jesteś?"
"Ja?", zapytała figlarnie staruszka uśmiechając się przy tym tak beztrosko,
jak małe dziecko. "JA JESTEM NADZIEJA!"

1 maja 1 urodziny bloga ;)
10:36:20 sobota, 5 kwietnia 2008
Ona tam stoi i oczom nie wierzy,
Swoją chudą ręką, centymetry mierzy.
I mówi do siebie: ty gruba krowo!!!
I wcale nie wie, że to jest chorobą.
Ciągle wyrzuca otyłość sobie,
Nawet nie pomyśli, że obudzi się w grobie.
21 lat już, sobie liczy
A waży 35kg, biedna się przeliczy.
Wciąż mówi sobie jeszcze troszeczkę,
Chce schudnąć przynajmniej, jeszcze piąteczkę.
Słyszy pukanie, lecz nie otwiera.
- Za gruba jestem, jasna cholera.
I nagle ciemność - mrok ją ogarnia,
Wchodzi mężczyzna, włosy odgarnia...
Kilka lat później, ten sam mężczyzna,
Wraca do miasta, gdzie ziemia żyzna.
Idzie na cmentarz, siada i klęka,
W jego serduszku jakaś nitka pęka.
Patrzy dookoła, sobie wspomina,
Te chwile wspólne obok komina.
Przez tą chorobę nie pamiętała,
że kiedyś się z nim umawiała.
A on tak siedzi, patrzy na zdjęcie,
łza płynie wolno, w sercu ma cięcie.
I patrzy na zdjęcie, a na nim tyczka,
Bo jego ukochana, to była anorektyczka ...

miss you
Idź własną drogą, bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć...
16:48:56 piątek, 21 marca 2008
Daniel Jabłoński
Życie...
Wiele lat żyjesz tu na ziemi
Nie myśląc o tym co cię czeka.
Biegasz wciąż, rozwiązujesz problemy,
Nie widzisz obok drugiego człowieka.
Wiesz, że kiedyś odejdziesz i z tym się godzisz,
Więc żyjesz jak ptak przez długie lata,
Sądzisz, że śmierć cię wyswobodzi,
I sprawi, że znikniesz gdzieś w bezmiarze świata.
A jeśli Bóg istnieje, a człowiek ma duszę
I to jak żyjesz nie jest bez znaczenia,
To Stwórca wezwie Cię kiedyś na sąd do siebie
I spyta o to, co zrobiłeś dla Jego stworzenia.
Może więc warto zatrzymać się chwilę,
I zwolnić tempa w biegu morderczym.
Pomyśleć nad sobą, nad tym jak żyjesz
I na ludzi patrzeć nie oczami, lecz sercem!
"Idź własną drogą, bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć..."
śp. Anna Nicole Smith
28 listopada 1967- 8 lutego 2007
[*]
śp. Piotr "Magik" Łuszcz
18 marca 1978-26 grudnia 2000
[*]
śp. Jan paweł II
18 maja 1920-2 kwietnia 2005
[*]
śp. Tupac Shakur
16 czerwca 1971-13 września 1996
[*]
10:47:47 sobota, 15 marca 2008
lubię tęsknić
wspinać się po poręczy dźwięku i koloru
w usta otwarte chwytać
zapach zmarznięty
lubię moją samotność
zawieszoną wyżej
niż most
rękoma obejmujący niebo
miłość moją
idącą boso
po śniegu
11:16:14 sobota, 8 marca 2008
... Nie proś łzy By płynąć przestała.
To nie jej wina, że smutna chwila nastała.
Nie mów sercu By już nie bolało,
Każ głowie Żeby co dobro a co zło wreszcie rozrużniało.
Nie ucz się Jak kochać i nie cierpieć,
Bo miłosc jak i łzy masz od Boga,
w prezencie ...

Gdy się miało szczęście, które się nietrafia
czyjeś ciało i ziemię całą,
a zostaje tylko fotografia,
to- to jest bardzo mało...
wszystkiego dobrego dziefcynki ;*
Przyjmij każdego takim jakim jest. Każdy ma wady, nawet najlepszy. Jesteśmy tylko ludzmi- nie aniołami.
10:01:06 sobota, 1 marca 2008
Nie patrz na piękno lecz serce człowieka
Bo serce zostaje a wygląd ucieka ...
Ile razy mylimy się, patrząc na wygląd, a pomijając wnętrze. . . nie ma ludzi idealnych
12:38:43 piątek, 22 lutego 2008
Przecież w marzeniach miało być lepiej.
Ale my tworzymy świat, w którym ktoś oblicza czas....
Może po drugiej stronie jest lepiej.
Ale my wierzymy wciąż że nad nami czuwa los...

A tylko ten jeden dzień rozpoczął się jak idealny sen.
On jak nigdy obudził ją kwiatami... Ona w szczęściu witała go zalana łzami.
Ten jeden dzień miał naprawić to, co rozkruszało się...
Dwie postacie z jednej opowieści, które pisarz dzieli dopisując wersy.
Dlaczego tak jest, że najpiękniejsze chwile życie psuje na siłę?
Ona znowu spędzi samotną noc wierząc, że rano znów zobaczy go...
Oddech na szkle, serce na pożegnanie smutkiem malowane
Kilka słów wyczytanych z zamkniętych ust:
Kocham Cie i poczekam tu...
Rozcinał płaczący świat...
Zimne krople deszczu wklejone w wiatr...
Jechał coraz szybciej by oszukać czas - Ciemna noc zasłaniała strach!
Chciałby być przy niej blisko teraz...
Przy niej żyć, przy niej chciał umierać.
Wiedział, że gdyby coś się stało, oddałby własne życie za nią...
Jak mógł jej nie doceniać, drwił, słysząc coś się zmienia.
Nie zasłużyła na taki chłód, naprawiłby to, gdyby tylko mógł.
Ile razy Bóg może dawać szanse? Ile razy śmierć może przegrać walkę?
Przeznaczenie czy największy dług, jak dziś przypomniał sobie Bóg...
Przecież w marzeniach miało być lepiej.
Ale my tworzmy świat, w którym ktoś oblicza czas....
Może po drugiej stronie jest lepiej.
Ale my wierzymy wciąż że nad nami czuwa los...
[*]
Spieszmy sie kochac ludzi bo tak szybko odchodza...
11:23:05 czwartek, 14 lutego 2008
-Puchatku?
-Tak,Prosiaczku?
-A nic-rzekł Prosiaczek biorca Puchatka za łapkę
-Chciałem sie tylko upewnić czy jesteś
Miłość
uczucie, które przejawia się w relacji do drugiej osoby (lub obiektu) połączone z silnym pragnieniem stałego obcowania z nią, czemu może towarzyszyć pociąg fizyczny do osoby będącej obiektem uczucia, a także relacja między osobami oparta na uczuciu miłości.
Miłość
jest przedmiotem fascynacji i źródłem inspiracji dla twórców sztuki, literatury, psychologii i religii. Przez niektórych ludzi bywa uważana za sens życia ludzkiego – czyniąca je prawdziwym i w pełni szczęśliwym.
"Daję Ci teraz to co mam, jesteś gdzieś tam w górze wśród gwiazd cicho siedzisz sobie tam wiem bo widzę cię w mych snach"
szczęście to ulotna chwila, która skrapla się i policzkiem spływa
11:30:00 sobota, 2 lutego 2008
Życie nie jest niczym innym jak podróżą pociągiem:
składającą się z wsiadania i wysiadania,
naszpikowanym wypadkami, przyjemnymi niespodziankami oraz głębokimi smutkami
Rodząc się, wsiadamy do pociągu i znajdujemy tam osoby, z którymi myślimy
być zawsze podczas naszej podróży: naszych rodziców.
Niestety,
prawda jest inna.
Oni wysiadają na jakiejś stacji pozbawiając nas swojej
czułości, przyjaźni i niezastąpionego towarzystwa.
Jednak to nie przeszkadza, by wsiadły inne osoby,
które staną się dla nas bardzo szczególne.
Przybywają nasi braci, przyjaciele i cudowne miłości
Wśród osób, które jadą tym pociągiem, będą takie,
które robią sobie zwykłą przejażdżkę;
Takie, które wywołują w podróży tylko smutek...
Oraz takie, które
krążąc po pociągu będą zawsze gotowe do pomocy potrzebującym
Wielu wysiadając pozostawi ciągłą tęsknotę...
inni przejdą tak niezauważenie, że nie zdamy sobie sprawy,
że zwolnili miejsce.
Ciekawe jest,
że niektórzy pasażerowie,
którzy są przez nas najbardziej ukochani,
zajmą miejsca w wagonach najbardziej oddalonych od naszego.
Dlatego będziemy musieli przebyć drogę oddzielnie,
bez nich.
Oczywiście,
nic nam nie przeszkadza,
by w trakcie podróży porozglądać się
-choć z trudnością -
po naszym wagonie
i dotrzeć do nich...
Ale niestety, nie będziemy już mogli usiąść przy ich boku,
ponieważ miejsce to będzie już zajęte przez inną osobę.
Nie ważne; ta podróż właśnie tak wygląda:
pełna wyzwań, marzeń, fantazji,
oczekiwań i pożegnań...
Ale nigdy powrotów.
A zatem, odbyjmy naszą podróż w możliwie najlepszy sposób.
Próbujmy zawierać znajomości z każdym pasażerem szukając
w każdym z nich ich najlepszych cech.
Pamiętajmy, że zawsze w jakiejś chwili w podróży
oni mogą bełkotać i prawdopodobnie będziemy musieli ich zrozumieć…
Ponieważ nam również wiele razy będzie plątać się język,
i będzie ktoś, kto nas zrozumie.
Wielka tajemnica na końcu polega na tym,
że nigdy nie będziemy wiedzieć na jakiej stacji wysiadamy,
ani gdzie wysiądą nasi towarzysze,
ani nawet ten,
który zajmuje miejsce
przy naszym boku.
Zastanawiam się,
czy kiedy wysiądę z pociągu,
poczuję nostalgię...
Wierzę, że tak.
Oddzielić się
od niektórych przyjaciół,
z którymi odbywałem podróż
będzie bolesne.
Pozwolić,
by moje dzieci pozostały same, będzie bardzo smutne.
Ale chwytam się nadziei,
że kiedyś przybędę na stację główną i zobaczę
jak przybywają z bagażem,
którego nie posiadali przy wsiadaniu.
Uszczęśliwi mnie myśl,
że współpracowałem
przy tym,
by ich bagaż
rósł i stawał się
bardziej wartościowy.
Mój przyjacielu, sprawmy, by nasz pobyt w tym pociągu
był spokojny i wart starań.
Róbmy tak, by gdy nadejdzie chwila wysiadania, na naszym pustym miejscu
pozostała tęsknota i miłe wspomnienia dla tych, co kontyuują podróż.
Wsztstkim Wam gdyz jestescie czescia mojego pociagu ;*
...bo w życiu piękne są tylko chwile
17:44:27 środa, 23 stycznia 2008
Życie ma różne barwy, raz ciepłe pełne radości w innym momencie zimne i czarne.
Upływający czas łagodzi ostre kontury wspomnień, blakną kolory, wszystko zdaje się umierać.
A kiedy patrzysz na przydrożne kwiaty jednak odnajdujesz w nich życie, które wciąż trwa. Przychodzi następna wiosna i kolory wracają ....i zapach.
A więc to już trzy lata odkąd Cię nie ma.
Ja wciąż żyję- tak jak prosiłeś.
Każdego ranka połykam garść tabletek przeciwdepresyjnych,
zgodnie z zaleceniem doktora.
Zimą- karmię sikorki.
Latem-oglądam zachód słońca.
Z okna mego pokoju.
Wychodzę z domu dwa razy w tygodniu.
Raz na cmentarz i raz do kościoła.
Do kościoła.
By wykrzyczeć Bogu, że w niego
już nie wierzę.
Wiesz?
Nawet się uśmiecham.
Trzy razy dziennie-tak jak prosiłeś.
I już nie płaczę.
A ludzie mówią, że nie mam serca.
I nawet nie wiedzą, że mają rację.
Nie mam serca.
Umarło razem z Tobą.
Wczoraj do ciebie nie należy. Jutro niepewne... Tylko dziś jest twoje.
— Jan Paweł II
[*] [*] [*] [*] [*] OFIAROM TRAGEDII

ferie ferie i po feriach (bynajmniej w moim przypadku) ale wszystkim wam zycze udanego wypoczynku ;*
---------------------------------------------
Design:
Lauralanthas
From:
Szablony 33
Order?